Agawa i nikt więcej

cud się nie zdarzył :)

  Czasu na gotowanie za dużo, kasy wiele, głód doskwierał. Tęskniłam za kanapką, makaronem czy jogurtem naturalnym.

   Avocado ciężko dostępne, cukinia droga.....waga w 3 tygodniu wróciła do stanu "normalnego". W pewnym momencie miałam wrażenie, że wszystko smakuje jednakowo. Jedzenie co 4 godziny było dość trudne (odczuwanie głodu, pilnowanie kiedy mogę zjeść i w końcu posiłek od którego miałam wrażenie że żołądek mi wybuchnie). Wolę 5 ale mniejszych posiłków, które łatwiej zabrać do pracy niż ogromne pudła z żarciem.

   Póki co korzystam z niektórych przepisów z książki, stosuję śniadania białkowo tłuszczowe, ograniczam węglowodany nie jadam do każdego posiłku.

   Waga pokazała ciutkę mniej, zobaczymy co będzie dalej. Myślę o diecie South Beach. 2 tygodnie reżimu a później takie jakby zdrowe odżywianie.

http://domgosi.pl/dieta-south-beach-1-faza-7-dni

http://dietasouthbeach.info.pl